niedziela, 10 marca 2019

Czym jest dla mnie kobiecosć?

W związku z tym, iż dwa dni temu był Dzień Kobiet, stwierdziłam, że fajnie byłoby z mojej strony cos napisać na ten temat. Zwykle na moim blogu można się spotkać z tematyką lifestylową, poruszam też kwestie samorozwoju i tego wszystkiego, co mnie dotyczy. Ale tak naprawdę chyba jeszcze nigdy nie wypowiedziałam się na temat, który w jakis sposób z jednej strony może jednoczyć ludzi, a z drugiej strony dzielić. Takich tematów, które wzbudzają kontrowersje jest mnóstwo, a takim jednym z nich jest własnie kobiecosć, a w zasadzie to, co pod tym słowem się kryje i jak to rozumiemy. W dzisiejszych czasach wizerunek kobiety, szczególnie jesli chodzi o feministki, jest często wypaczany. Jednak feminizm, to temat rzeka i nie na dzisiejszy post, jednak czasem naprawdę zastanawia i dziwi mnie wsadzanie ludzi do jednego wora z konkretnym podpisem. I oczywiscie zero wychodzenia ze schematów. Czarne albo białe. Bardzo tego nie lubię. Jako osoba, która zazwyczaj znajduje się gdzies pomiędzy w pewnych kwestiach, obserwuję skrajnosci i tylko cieszę się, że mają one ujscie z dala ode mnie. Zdaję sobie sprawę, że to, co przed chwilą napisałam, może być dla niektórych niezrozumiałe, ale myslę, że warto czytać między wierszami, bo na pewne tematy czas przyjdzie później, a dzis chciałam się skupić tylko i wyłącznie na kobiecosci. No własnie. Kobiecosć, to cos, czego według mnie nie można zdefiniować na jedno kopyto. Bo wiecie dla jednej dziewczyny może to oznaczać delikatnosć, noszenie sukienek, a dla innej walczenie o swoje prawa i niezależnosć. Ale! Wiem, że teraz poleciałam stereotypami, ale uwierzcie, że potrzebowałam ich, aby mniej więcej przedstawić zbieżnosci w rozumowaniu kobiecosci. To był celowy zabieg. Dla każdej kobiety kobiecosć oznacza cos zupełnie innego. I to, że własnie rozumiemy to na różny sposób, jest piękne, wyjątkowe i nas wyróżnia. I nie może być tak, że ktos ustali jakies odgórne wytyczne czy dana kobieta jest kobieca, bo nosi taką czy taką fryzurę, ma takie a nie inne poglądy, kieruje się tymi albo innymi wartosciami w życiu. Dlatego ja dzisiaj chcę się otworzyć przed wami i przedstawić krótko, czym ta kobiecosć dla mnie jest. I to, że objawia się ona w taki sposób dla mnie, nie znaczy, że dla innej dziewczyny musi tak samo. I ja to szanuję.
Czym jest dla mnie kobiecosć?

MATKOWANIEM. Bo umówmy się, nie każda kobieta chce lub może mieć dzieci. Dla mnie matkowanie jest synonimiczne z troszczeniem się o innych. Kobieta jest opiekuńcza, troskliwa, chce dla innych jak najlepiej, wspiera, zawsze jest gotowa do pomocy. Empatycznosć to jej drugie imię.

DBANIEM O SIEBIE. Dbanie o wygląd zewnętrzny, ale także o stan psychiczny i zdrowotny. Kobieta zadbana i owszem, ładnie wygląda. Jest to bardzo ważne, aby dbać o swoje włosy, paznokcie, cerę, figurę itd. Ale czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, jakie może mieć taka zadbana kobieta problemy, że może być chora, że może mieć nawet depresję. To nie zawsze widać gołym okiem. Dlatego tak łatwo nam oceniać, prawda? Dbanie o zdrowie jest kluczem do tego, by normalnie funkcjonować i szczęsliwie żyć. Dlatego badajmy się, choćby dla profilaktyki. I ja wiem, że czasem same nie przewidzimy, że może nas dotknąć jakas choroba, ale grunt, to nie poddawać się i działać, tak, żeby było dobrze. Bo zdrowie mamy jedno i często trzeba je wspomóc.

BYCIEM SOBĄ. Myslę, że nie ma nic lepszego jak ukazywanie prawdziwej siebie ludziom. Nie tej udawanej, wyidealizowanej, pragnącej dostosować się do towarzystwa. Tylko takiej, która potrafi przyznać, że ma fioła na jakims punkcie, która pokazuje, że można być czasami nieogarniętym, która przyznaje, że czasami sobie klnie pod nosem, bo pomaga jej to rozładować emocje. Po prostu nie wstydzi się samej siebie, swoich przekonań, marzeń i walczy o swoje.

SZANOWANIEM SIĘ. To znaczy, że kobieta nie boi się wyznaczać granic. To znaczy, że wymaga do siebie szacunku, takiego, jakim ona darzy innych. Przede wszystkim własnie należy szanować siebie, żeby później tego wymagać od innych.

AKCEPTACJĄ. Siebie jako osoby, swojego wyglądu, ciała. Sama wiem, jak ciężko czasami zaakceptować siebie i swoje kompleksy, bo nie ukrywajmy, każda z nas jakies ma. Grunt, to po prostu zaakceptować to, czego nie da się zmienić, a spróbowac zmienić to, co zmienić się da. Niby banalne stwierdzenie, a jakże prawdziwe. W momencie, w którym znamy dobrze siebie, swoje zalety, które pielęgnujemy i wady, które staramy się korygować, znacznie lepiej nam się żyje. A co do akceptacji, to warto też wyluzować. Jestesmy tylko ludźmi i  czasem to, co wydaje nam się naszą wadą, jest dla kogos innego zaletą :)

ASERTYWNOSCIĄ. Kobieta potrafi odmówić, powiedzieć "NIE". Ma swoje własne zdanie, opinie na dany temat i najnormalniej w swiecie nie da sobie w kaszę dmuchać ;)

NIEZALEŻNOSCIĄ. Kobieta sama decyduje o sobie, ma własne źródło dochodu, nie jest uzależniona od innych, nie pozwala na to, żeby jej uczucia czy przyszłosć były uzależnione od drugiej osoby, oczywiscie w ten toksyczny sposób.

ZNANIEM SWOJEJ WARTOSCI. Do dodania mam tylko tyle, że w momencie, gdy znamy swoją wartosć, gdy wierzymy w siebie, nasza pewnosć siebie wzrasta maksymalnie. To bardzo ważne, żeby nigdy sobie nie umniejszać, nie traktować się jak kogos, kto nie jest czegos wart. Dziewczyny, trochę więcej wiary w siebie przyda nam się wszystkim :)

WRAŻLIWOSCIĄ. Choć sama czasami wyglądam na dosyć chłodną, to w gruncie rzeczy jestem bardzo wrażliwą osobą, która gdzies tam próbuje się maskować i nakłada często pancerz ochronny. Jednak ta empatia gdzies tam we mnie siedzi, tylko nie zawsze potrafię ją w odpowiedni sposób pokazać. Myslę, że taka wrażliwosć na swiat jest bardzo potrzebna w stosunkach z ludźmi, bo tylko w ten sposób możemy zrozumieć drugiego człowieka i z góry go nie oceniać.

ROZWIJANIEM SIĘ. O samorozwoju pisałam tutaj. Rozwój to niekończąca się droga.- to fajnie jest się rozwijać, mieć swoją pasję, spełniać się w tym, co kochamy.


Zdjęcia, które tu widzicie, kręcą się już na blogu od prawie roku, bo są to zdjęcia z maja ubiegłego roku, ale jakos tak wpasowały mi się w klimat dzisiejszego wpisu. Jak widać - dzielnie korzystam z moich zasobów :D Wracając do tematu, to muszę jeszcze podkreslić, że te cechy nie są zarezerwowane tylko dla kobiet i jak już wspomniałam nie istnieje takie cos jak jedyna, słuszna definicja kobiecosci. To się po prostu czuje. Po swojemu :) A wam kobietki życzę, abyscie nigdy nie przestawały być sobą, żebyscie goniły za marzeniami, wierzyły w siebie i nie bały się żyć na własnych zasadach. I koniecznie napiszcie, czym jest dla was kobiecosć! :*

2 komentarze:

  1. Same mądre słowa.
    Z akceptacją u kobiet bywa różnie, ale warto dostrzegać pozytywy! Chociażby swojego wyglądu. Tak prozaiczne i codzienne, a jak ważne.

    Zapraszam na nowy post. Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz <3
    Pozdrawiam Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń

Kopiowanie lub rozpowszechnianie zdjęć oraz treści zawartych na moim blogu "Mysląc inaczej" bez Mojej zgody jest niezgodne z prawem, a co za tym idzie - KARALNE!